Rytmiczne drzewa Anny Worowskiej w Ratuszu
środa, 17 marca 2010 roku

W pierwszy marcowy piątek, tradycyjnie po godzinie 14 Stanisław Orłowski otwierając kolejną wystawę fotografii przywitał Annę Worowską, która z mężem przybyła na wernisaż z Białegostoku. Autorka podczas otwarcia wystawy zwierzyła się, że w czasie podróży do Zamościa obserwowali krajobraz w poszukiwaniu interesujących okazów, szczególnie starych, pomnikowych drzew i podzielili się refleksją z przybyłymi gośćmi, iż w zasadzie nie ma już takich, albo są bardzo rzadkie.

Anna Worowska z pasją, choć co bardzo sympatyczne, także z tremą opowiadała o drzewach. Mówiła, że  drzewa towarzyszą człowiekowi przez całe życie, przygotowała nawet dodatkowe materiały. Tak więc wernisaż posiadał dodatkowo wymiar edukacyjny. Mogliśmy się dowiedzieć, że drzewa to najpotężniejsze długowieczne organizmy, które gwarantują pozostałym organizmom byt. W przygotowanych materiałach było wiele z ciekawostek, takich jak informacje o drzewach – rekordzistach. Anna Worowska opowiadała o najstarszych drzewach w Polsce i na świecie – a są to odpowiednio: cis na dolnym Śląsku, który ma 1266 lat, oraz co jeszcze bardziej fascynujące wciąż żyjący świerk pospolity, który znajduje się na terenie Szwecji i ma 8000 lat!

Białostoczanka przedstawiła historię istnienia drzew na świecie dochodząc do stwierdzenia, że obecnie „gatunków zostało mało, ale są tak piękne, że można je nawet fotografować”.

Dwa lata temu autorka popełniła album zatytułowany „Brzoza”, a zatem nie mogło zabraknąć w Ratuszu fotografii tego właśnie drzewa oraz soku brzozowego. Anna Worowska przeznaczyła dwa ww. albumy na nagrody. Tego dnia szczęście dopisało znanym osobistościom. W tradycyjnej zabawie album wylosował Tomasz Kossowski, natomiast Marek Lipiec, który urodził się 24 czerwca otrzymał drugi egzemplarz, a to dlatego, że jak tłumaczyła autorka wg celtyckiego horoskopu brzoza jest patronką osób urodzonych tego właśnie dnia.

Tytuł wystawy idealnie oddaje to co Anna Worowska zaproponowała na swoich pracach. Rytmiczne, dobrze skomponowane i wysmakowanie fotografie świadczą o dużej wrażliwości autorki i zaspokoją niejednego widza. Malarskie, miejscami abstrakcyjne obrazy namalowane pniami, gałęziami, liśćmi, a przede wszystkim światłem w szczególności przypadną do gustu miłośnikom lasu.

Wszystkich chętnych zapraszamy do Galerii Fotografii „Ratusz” do 28 marca bieżącego roku.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Kapuściński


Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
już od ponad 55-ciu lat działa na rzecz kultury.
Od 2013 roku jest organizacją pożytku publicznego.

Przekazując nam 1% swojego podatku, pomagasz rozkręcać lokalną kulturę.

KRS 0000076428

75 1240 2816 1111 0010 4467 4192

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
ul. Wyszyńskiego 28 a,
22-400 Zamość

NIP 922-243-27-33
Regon 950434444