wtorek, 25 listopada 2008 roku
Jak co roku toczą się dyskusje, czy zima zaskoczyła drogowców. A może tym razem zaskoczyła kierowców? Sądząc po kolejkach w zakładach wulkanizacyjnych i mechaniki pojazdowej, niektórych, na pewno. Wielu ludzi nie lubi zimy – ba, wręcz nie znosi. Myślę, iż tych ostatnich można z powodzeniem szukać wśród wspomnianych wcześniej kierowców. Są jednak ludzie, którzy mało tego, że zimę lubią to jeszcze potrafią podróżować w miejsca, gdzie jest ona obecna przez cały rok.

Jeżeli komuś mało białego puchu, to serdecznie zapraszam do Galerii Fotografii „Ratusz”. Nie chcę przez to powiedzieć, iż podczas remontu z powodu usterek napadało do Galerii, bynajmniej. Proszę się o to nie martwić. Niniejszym, nie zapraszam tylko osób lubiących zimę, zapraszam także tych, którzy surowe klimaty lubią podziwiać w cieple, na przykład z okna, albo właśnie w… galerii. Zachęcam także nie przepadających za najzimniejszą porą roku. Być może osoby te, poprzez porównanie z ekstremalnie zimowymi krajobrazami łagodniej spojrzą na naszą, polską zimę. Miłośników sztuki w ogóle, a szczególnie fotografii zapraszać po raz drugi chyba nie muszę. „Krajobrazy Spitsbergenu” Jana Magierskiego to kolejna wystawa fotografii zorganizowana przez ZTF.

Dr Jan Magierski, emerytowany nauczyciel akademicki, instruktor fotografii, organizator wielu plenerów i wystaw, członek Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego oraz Związku Polskich Artystów Fotografików zajmuje się głównie fotografią krajoznawczą i podróżniczą. Zamojskiej publiczności autor zaproponował właśnie „Krajobrazy Spitsbergenu”.

Wystawione fotografie to plon czterech naukowych wypraw na największą norweską wyspę, a pierwsza z nich pochodzi już sprzed 15 lat. Wykonane w promieniu ok. 50km, o – jeżeli w kontekście Spitsbergenu można tak powiedzieć – najróżniejszych porach dnia i nocy, przedstawiają bajeczny krajobraz tej górzystej wyspy, pokazany w magiczny i jak się dało słyszeć wśród nielicznych osób obecnych na wernisażu, wręcz malarski sposób.

Pomimo zatrważająco niskiej tego dnia frekwencji, Jan Magierski z wrodzoną i nieudawaną skromnością podziękował wszystkim przybyłym za zainteresowanie i możliwość prezentacji swoich zdjęć w tak pięknym miejscu. Myślę, iż to znamienne, że człowiek tak wrażliwy na piękno wypowiedział takie słowa, za które ja serdecznie dziękuję – mam nadzieję, że nie tylko w swoim imieniu.

Tych, którzy nie mieli jeszcze okazji podziwiać ”Krajobrazów Spitsbergenu” naprawdę zachęcam do odwiedzenia „Ratusza”

Tekst i zdjęcia: Wojciech Kapuściński
poniedziałek, 27 października 2008 roku
Tercet czyli kwartet? Analogia do znanego fanom muzyki gitarowej G-3 nasuwa się sama. Ale o co chodzi? G-3 to Joe Satriani i Steve Vai, czyli duet najsłynniejszych obecnie gitarzystów. Dlaczego więc G-3, a nie G-2 skoro jest ich dwóch? Ano dlatego, że zawsze zapraszają do swojego projektu trzeciego artystę. Grupa fotograficzna Fotoquortet także składa się z trzech członków, a do pełnego kwartetu zapraszają czwartego, znanego fotografika. 24 października grupa ta zagościła w Zamościu. Tradycyjnie, o godzinie 14 prezes ZTF Stanisław Orłowski otworzył wystawę fotografii Grupy Twórczej „Fotoquortet”, pt. „Pasma”

Pomimo nie najlepszej pogody frekwencja podczas otwarcia była zaskakująco wysoka, przez moment – mając w pamięci większość wernisaży – podejrzewałem, iż autorzy przywieźli zwiedzających ze sobą. Co prawda, okazało się, iż grupę reprezentuje tylko jeden z autorów, ale za to uczuciowo mocno związany z Zamościem i znany w środowisku Andrzej Borowiec. Coś jednak prawdziwego było w mojej pierwszej myśli ponieważ wraz z Andrzejem na wernisaż przybyli inni fotografowie przebywający właśnie na wspólnym plenerze na Roztoczu.

Założyciele Fotoquortetu, czyli Tadeusz J. Chmielewski, Andrzej Borowiec i Jarosław Bartoszek do współpracy przy swoim pierwszym projekcie – który właśnie mamy okazję oglądać w Ratuszu – zaprosili Mieczysława Wielomskiego, członka Związku Polskich Artystów Fotografików. Jak zdradził nam Andrzej Borowiec, jedyny obecny na otwarciu wystawy członek Grupy, za tematy projektów odpowiedzialny jest najstarszy i najbardziej utytułowany artysta, czyli Tadeusz Chmielewski. To właśnie Chmielewski jest „mózgiem, odpowiedzialnym za stronę artystyczną”.  Jak on sam i pozostali fotografowie zinterpretowali pasma?

Choć bezsprzecznie pojawiają się one na wszystkich fotografiach to podejście do tematu jest bardzo różne. Oglądać więc możemy niejednolite pasma zarówno pod względem formy jak i treści. Proste, równoległe czy też skośne narysowane na polach uprawami i ich kolorami, oraz krzywe, falowane czy wręcz górzyste stworzone nierównym krajobrazem. Te głównie zaprezentował nam Tadeusz Chmielewski, ale i w części swoich zdjęć Jarosław Bartoszek, który pokazał nam także pasma widziane w mieście. Podobnie, choć z dużo większą dawką obróbki i manipulacji cyfrowej wprowadzającej nas w nierealny świat miasta zaprezentował pasma Mieczysław Wielomski. Andrzej Borowiec, z kolei przedstawił wręcz abstrakcyjne formy sfotografowane w nadmorskim krajobrazie. Nie sposób nie zauważyć bardzo dużej ingerencji cyfrowej w większość obrazów i nie da ukryć się, że obróbka komputerowa odgrywa dużą rolę w twórczości grupy.

Ponieważ miałem przyjemność widzieć Pasma już wcześniej w Kazimierzu Dolnym, obejrzałem je po raz drugi z prawdziwą przyjemnością i przyznam się, że naprawdę ucieszyłem się na wieść iż bieżącą wystawą będzie ekspozycja Fotoquortetu. Szczerze zachęcam wszystkich do odwiedzenia galerii w Ratuszu w najbliższych paru tygodniach.

Tymczasem właśnie w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, w Galerii Muzeum Nadwiślańskiego przy ulicy Puławskiej 54 oglądać możemy drugi projekt grupy, zatytułowany "Cztery Strony Krajobrazu". Przy tym przedsięwzięciu zaproszonym gościem jest jeden z najwybitniejszych polskich pejzażystów Paweł Pierściński. Mamy ogromną nadzieję, że ta wystawa również zagości w Ratuszu, o co właśnie apeluje – mam nadzieję, że nie tylko w swoim imieniu – przede wszystkim do artystów z Fotoquortetu i do prezesa Orłowskiego.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Kapuściński
niedziela, 19 października 2008 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne oraz Fotograficzna Grupa Twórcza FOTOQUORTET zapraszają na otwarcie wystawy pejzażu, pt. "PASMA". Wernisaż odbędzie się 24 października 2008r. o godzinie 14.00 w Galerii Fotografii "Ratusz". Rynek Wielki 13.

z brzegiem morza Fot. Andrzej Borowiec

fot. Andrzej Borowiec

Fotograficzna Grupa Twórcza FotoQuortet powstała wiosną 2007r. "z potrzeby serc i umysłów" Andrzeja Borowca i Tadeusza J. Chmielewskiego, w prześwietnej kawiarni Rosenthal w Lublinie. "Ojcowie Założyciele" do stałej współpracy zaprosili Jarosława Bartoszka z Lublina, który właśnie na chwilę wyemigrował do Warszawy. Czwartym filarem Kwartetu jest... za każdym razem ktoś inny: znakomity Honorowy Gość - Przyjaciel w Fotografii.
   Grupa FotoQuortet przygotowuje jedną wystawę w roku, która ma swoją prapremierę latem, w Muzeum Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym, potem odwiedza galerię wskazaną przez Honorowego Gościa, a następnie idzie w świat, tam gdzie ją zaproszą...
   Tematyka wystaw to szeroko pojęty krajobraz, w autorskich interpretacjach fotograficznych. Na wystawę „PASMA” zaproszenie przyjął Mieczysław Wielomski, „Cztery Strony Krajobrazu” zaszczycił Paweł Pierściński. Więcej informacji o grupie i jej działalności, a także fotografie można znaleźć na ich stronie internetowej: www.fotoquortet.cuu.pl

Tekst: Wojciech Kapuściński
piątek, 10 października 2008 roku
Co trzy wystawy to nie jedna, można sparafrazować popularne przysłowie i w zasadzie trudno byłoby z tą tezą dyskutować, więc już na starcie mogłaby wydawać się ona nie do pokonania.

W ubiegły wtorek, w ramach Fotograficznych Konfrontacji Młodzieży Zamość 2008 zostały otworzone trzy wystawy fotografii. W „Ratuszu” zadebiutował Michał Banaś, a w Młodzieżowym Domu Kultury mogliśmy zobaczyć ekspozycje z II Przeglądu Zamojskiej Fotografii Studenckiej oraz wystawę pokonkursową pod tytułem: „1000 Twarzy Uśmiechu Zamościa”. Czy tym razem, ilość – zgodnie z pewną teorią sprzed lat – przeszła w jakość?

Zaczęło się całkiem nieźle. Michał Banaś, uczeń I LO zaprezentował nam zestaw ciekawych, czarno-białych prac. Fotografie zostały wykonane techniką cyfrową, a także poddane cyfrowej obróbce, jednakże bardzo kontrastowe i mogące miejscami przypominać te tradycyjne, spod powiększalnika. W „Debiucie” Michała obejrzeć możemy odrobinę pejzażu, trochę zamojskiej architektury, ale także – co stanowi dużą część ekspozycji – ludzi. Portret, człowiek przy pracy, a także dzieci podczas zabawy pokazują z jaką lekkością ten młody autor fotografuje ludzi. Ogromnie cieszy fakt bardzo młodego wieku Michała. Po pierwsze dlatego, że jak na 16 lat, jego zdjęcia są bardzo dojrzałe, a po drugie pokazuje to, iż nie cała młodzież oddaje się zajęciom, które znamy z mediów.

Jednakże Michał Banaś nie był tego dnia ani najmłodszym, ani najstarszym autorem. W galerii Młodzieżowego Domu Kultury swoje prace zaprezentowali ci starsi – czyli studenci, oraz ci młodsi, a mianowicie dzieci. W przypadku tych ostatnich mogliśmy oglądać solidną porcję fotografii. Można było odnieść wrażenie, iż tytułowe „1000 Twarzy Uśmiechu Zamościa” zostało potraktowane dosłownie. Na całe szczęście były to – choć w znacznym stopniu beztroskie – wesołe i radosne zdjęcia, rozweselające owe pochmurne popołudnie.

Największy zawód moim zdaniem sprawili studenci. Zarówno  pod względem ilości nadesłanych prac, jak i ich poziomu. Na wystawę zakwalifikowano prace tylko trójki autorów, z czego moim zdaniem, na wyróżnienie zasługuje Magdalena Nowakowska. Autorka po raz drugi zaprezentowała fotografie z festiwalu Slot Art, a te – przypominam – mogliśmy już oglądać wiosną tego roku w Galerii Zderzenie z rzeczywistością, w Restauracji Verona.

Wracając do pytania, czy ilość przeszła w jakość? Jest to teoria również i w tym przypadku zbyt względna. Za dużym uogólnieniem jest powiedzenie, iż lepsze są dwie, trzy, a nawet cztery wystawy niż jedna – gdyż wolałbym jedną na wysokim poziomie, niż nawet pięć mizernych. Nie mówię teraz o bieżących Konfrontacjach Młodzieży, bynajmniej. Ocenę pozostawiam tym Państwu którzy już widzieli wszystkie ekspozycje, a pozostałych zapraszam do Ratusza i Młodzieżowego Domu Kultury.

Tekst i zdjęcia Wojciech Kapuściński
środa, 10 września 2008 roku
„Barwne Krajobrazy” sfotografowane przez Karola Walaszczyka zagościły w ubiegły piątek w Galerii Fotografii „Ratusz”.
Autor prac, zamieszkały w Radomsku artysta fotografik, członek Stowarzyszenia Twórców Fotoklubu RP oraz ZPAF, ale także wieloletni prezes Radomskiego Towarzystwa Fotograficznego im. Edmunda Osterloffa fotografuje głównie krajobraz, szczególnie rejony rzek Pilicy i Warty, okolic Radomska i Ziemi Przedborskiej.

Na swoim koncie ma kilkanaście wystaw indywidualnych oraz uczestnictwo w wielu konkursach i wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Ponadto Karol Walaszczyk jest inicjatorem ogólnopolskich biennale fotografii „Postać ludzka w Pejzażu”, a także organizatorem ogólnopolskich plenerów fotograficznych "Natura i Krajobraz" odbywanych na terenie Zespołu Nadpilicznych Parków Krajobrazowych, ale także Załęczańskiego Parku Krajobrazowego oraz Parku Krajobrazowego Międzyrzecza Warty i Widawki.

Prezentowane w Ratuszu fotografie to klasyczny pejzaż, więc sporo osób znajdzie w nich coś interesującego i z pewnością wielu widzom przypadną one do gustu.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Kapuściński
środa, 3 września 2008 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne już w najbliższy piątek, 5 września zaprasza na otwarcie dwóch wystaw fotografii. Pierwsza, o godzinie 14:00, to ekspozycja Karola Walaszczyka pod tytułem "Barwne Krajobrazy". Otwarcie tej wystawy odbędzie się w Galerii Fotografii "Ratusz". Zaledwie 30 minut później w restauracji Muzealna, przy ulicy Ormiańskiej 30 odbędzie się w ramach II Zamojskiego Festiwalu im. Marka Grechuty otwarcie wystawy fotografii pod chyba wszystko mówiącym tytułem "Zamojskie Dni Marka Grechuty". Serdecznie wszystkich zapraszamy, tym razem na dwa wernisaże!
niedziela, 10 sierpnia 2008 roku
Ósemka tego dnia była cyfrą szczególną. Nie inaczej było podczas ostatniego wernisażu w Galerii Fotografii Ratusz, albowiem właśnie w piątek, tj. 08.08.08 otwarta została kolejna wystawa fotografii.

Po krótkim wstępie, tym razem z konieczności poprowadzonym przeze mnie, bohater dnia przywitał zebranych gości i wyraził zadowolenie z powodu wysokiej frekwencji. Następnie przeszedł, do jak sam powiedział najprzyjemniejszej rzeczy i wypełniając tradycję – choć nie do końca, ale o tym za chwilę – przygotował fotografię, którą miała otrzymać jedna z przybyłych osób. Dlaczego nie do końca tradycji stało się za dość? Otóż przygotowaną fotografię otrzymała tym razem osoba nie wybrana, w tradycyjnym losowaniu, ale ta, która wcześniej stała się posiadaczem folderu z magiczną tego dnia ósemką.

Wprawdzie autor sam przypomniał stare porzekadło, że o fotografiach nie powinno się opowiadać, tylko je oglądać, przedstawił kilka słów komentarza i genezę powstania wystawy. „Roztoczańskie Klimaty” to już czwarta wystawa Andrzeja Bąka z cyklu „Fascynacje”. Pierwsze trzy, przypomniał autor poświęcone były zimnym krajom, m.in. Norwegii, Finlandii czy Islandii, ale już podczas fotografowania tamtych miejsc, będąc poza kręgiem polarnym myślał, żeby zrobić część związaną z Roztoczem. Efektem tego jest zaprezentowana wystawa. Przygotowanie ekspozycji zajęło autorowi prawie 3 lata. Wykonał w tym czasie setki fotografii, na których nie starał się jednakże pokazać Roztocza jako krainy geograficznej, jako miejsca turystycznego, tylko rejestrował swoje odczucia, zafascynowanie krajobrazem. Spośród wszystkich wykonanych zdjęć autor wybrał prace przedstawiające rzeczy na pozór banalne, oglądane niejednokrotnie dziesiątki razy, ale sfotografowane podczas różnych pór roku, o różnych porach dnia – o świcie, późnym popołudniem – w bardzo różnym oświetleniu. Zaprezentowane fotografie dają taki właśnie efekt, który Andrzej Bąk chciał pokazać:  „Chciałem wyrazić swoje odczucie pejzażu Roztoczańskiego” – podsumował.

Na wystawie podziwiać możemy na przykład, charakterystyczne dla Roztocza pasy pól, między innymi z zimowej Szperówki, sfotografowaną w majestatycznym świetle drogę na Floriankę czy też dęby z Górecka Kościelnego przedstawione w ciekawym zestawie. Zestaw ten, a raczej komentarz do niego najlepiej oddaje ilość czasu jaką Andrzej Bąk poświęcił na skompletowanie ekspozycji. Autor przyznał, iż nie pamięta, która z fotografii powstała jako pierwsza.

Fotografie zaprezentowane na wystawie wykonane zostały aparatem cyfrowym, jednakże bez manipulacji w programach graficznych, przekraczających retusz jaki wykonać można w tzw. fotografii tradycyjnej, analogowej. Oglądając wystawę, dwie rzeczy przykuwają uwagę. Po pierwsze, piękno Roztocza i to w jaki sposób autor zaprezentował nam tytułowe „Roztoczańskie Klimaty”, a po drugie, duże formaty powiększeń. To prawdziwa gratka dla pasjonatów naszego regionu, a już szczególna dla miłośników fotografii.


tekst: Wojciech Kapuściński
fot. Wojciech Kapuściński, Paweł Czop
wtorek, 29 lipca 2008 roku
Andrzej Bąk fotografuje już od niespełna 40 lat. Jest uznanym artystą, a jego „Pajęczyny” są w kręgu miłośników fotografii bardzo dobrze znane. Laureat wielu nagród i autor kilkunastu wystaw indywidualnych jest także podróżnikiem, co naturalnie bardzo sprzyja pasji fotografowania.

Prace Andrzeja Bąka, który przez 15 lat był członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, a w Zamojskim Towarzystwie Fotograficznym pozostaje do dziś,  prezentowane były w wielu miastach Polski, ale również poza granicami naszego kraju, a nawet kontynentu. My, możemy je obejrzeć na stronie internetowej ZTF (www.ztf.pl) – gdzie dowiedzieć się możemy więcej o autorze – oraz na prywatnej stronie autora (www.andrzejbak.za.pl).

Andrzej Bąk oraz Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne zapraszają na wystawę fotografii pt. „Roztoczańskie klimaty”, będącą kolejną odsłoną cyklu „Fascynacje”. Uroczyste otwarcie wystawy odbędzie się 8 sierpnia, w Galerii Fotografii "Ratusz" o godzinie 14:00.
Zapraszamy!

Tekst: Wojciech Kapuściński
czwartek, 3 lipca 2008 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne oraz autorzy: Magdalena Baran, Elżbieta Gnyp oraz Konrad Kapuściński, zapraszają na otwarcie wystawy fotografii barwnej "Włoskie Notatki".
Wernisaż odbędzie się w piątek 11 lipca 2008r. o godzinie 14.00 w Galerii Fotografii "Ratusz", Rynek Wielki 13.
sobota, 31 maja 2008 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne zaprasza na otwarcie wystaw odbywających się w ramach Festiwalu Kultury Włoskiej w Zamościu.
 
Program otwarcia wystaw 13 czerwca 2008 r.

14.00 – „Cinema Salamandra” Marka Rachwała w Galerii Fotografii „Ratusz”, Rynek Wielki 13

15.30 - „Wenecja” Stanisława Orłowskiego w Restauracji „Muzealna”, ul. Ormiańska 30

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
już od ponad 55-ciu lat działa na rzecz kultury.
Od 2013 roku jest organizacją pożytku publicznego.

Przekazując nam 1% swojego podatku, pomagasz rozkręcać lokalną kulturę.

KRS 0000076428

75 1240 2816 1111 0010 4467 4192

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
ul. Wyszyńskiego 28 a,
22-400 Zamość

NIP 922-243-27-33
Regon 950434444