Wojciech Wilczyk w Zamościu!
niedziela, 7 kwietnia 2013 roku
Do 6 maja w zamojskiej Galerii Fotografii Ratusz oglądać możemy Niewinne oko nie istnieje.
Projekt Wojciecha Wilczyka to nie tylko wystawa, ale jak mówi autor, przede wszystkim książka. Potężny zapis pożydowskich domów modlitw, bożnic czy midraszy opracowany jest z zegarmistrzowską precyzją, naukową systematyką, a przede wszystkim rzetelnie sfotografowany. Sam w sobie dotyka bardzo ważnego problemu, a konwencja i sposób prezentacji kierują widza w konkretnym kierunku.
Ponieważ gabaryty galerii nie pozwalają na pokazanie całości, w Ratuszu oglądać możemy tylko część ekspozycji. Podczas wernisażu mogliśmy jednak obejrzeć multimedialny pokaz wszystkich fotografii.
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne w ramach realizacji projektu szwajcarskiego Mój bohater i jego historia zaprosiło autora z wystawą nie tylko na wernisaż, ale także do poprowadzenia spotkania autorskiego i przeglądu portfolio.
Na otwarcie wystawy przybyło wyjątkowo dużo osób. Autor nie krył zadowolenia i myślę, że zrewanżował się nam w wyjątkowy sposób. Zdradził, że Zamość odegrał istotną rolę w początkowej fazie projektu. Tym bardziej to miłe, gdyż sama realizacja zajęła autorowi ponad dwa lata, a zamojska odsłona jest już 16 z kolei – m.in. po takich miastach jak Poznań, Kraków, Warszawa, Chemnitz, Bukareszt czy Paryż.
Sala w Muzeum Zamojskim także wypełniła się po brzegi. Podczas spotkania autorskiego Wojciech Wilczyk opowiadał o innych swoich projektach. Zaprezentował Kalwarię, Życie po życiu, mniejszy, ale równie interesujący projekt postindustrialny oraz coś co aktualnie współrealizuje z Elżbietą Janicką i co dopiero ujrzy światło dzienne. Inne Miasto – projekt poświęcony historii i zmianom na terenie warszawskiego getta będzie miał premierę w czerwcu w Zachęcie. Zapowiada się znakomicie, a my jesteśmy szczęśliwi, że byliśmy świadkami małego pokazu prapremierowego.
Ostatnim elementem był przegląd portfolio. Możliwość indywidualnej konsultacji własnych fotografii z kimś takim jak Wojciech Wilczyk… jak nie skorzystać z takiej okazji?
Cały dzień był niezwykle pouczający. Ogrom informacji jaką przekazał autor oraz wiarogodność i naturalność z jaką autor dzielił się wiedzą i doświadczeniem zrobiły na wszystkich olbrzymie wrażenie. To była wielka radość gościć tak znamienitą postać! Wszystkim, których zabrakło w piątek w galerii i muzeum, zostaje wizyta w Ratuszu i mimo bardzo wysokiego poziomu wystawy, naprawdę mają czego żałować!

tekst: Wojciech Kapuściński  
zdjęcia: Rafał Maśny  

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
już od ponad 55-ciu lat działa na rzecz kultury.
Od 2013 roku jest organizacją pożytku publicznego.

Przekazując nam 1% swojego podatku, pomagasz rozkręcać lokalną kulturę.

KRS 0000076428

75 1240 2816 1111 0010 4467 4192

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
ul. Wyszyńskiego 28 a,
22-400 Zamość

NIP 922-243-27-33
Regon 950434444