Mocny, betonowy akcent na zakończenie głównej części projektu!
poniedziałek, 1 lipca 2013 roku
Jesteśmy właśnie w trakcie otwierania wystaw fotograficznych w ramach projektu Mój bohater i jego historia. Wiele już napisaliśmy na temat tego co robili młodzi ludzie w trakcie jego realizacji. Trzeba jednak napisać o wydarzeniu, które swoją rangą powinno przyćmić – jeśli nie wszystkie, to – zdecydowaną większość wydarzeń kulturalnych w naszym mieście! Przynajmniej dla osób interesujących się fotografią.
Otwarcie wystawy Rafała Milacha w Galerii Fotografii Ratusz to wydarzenie bezsprzecznie bez precedensu! Po raz pierwszy w naszej galerii mamy przyjemność gościć wystawę laureata I nagrody World Press Photo! Lista nagród i nominacji Milacha jest absolutnie imponująca, a prestiż i renoma jakiej dorobił się ten młody artysta budzi naprawdę ogromny respekt.
Czarne morze betonu czy właściwie Black Sea of Concrete opowiada o ukraińskim brzegu Morza Czarnego. Jak bardzo subiektywna jest to opowieść można było się dowiedzieć od autora podczas spotkania w Muzeum Zamojskim. Choć oczywiście, każdy kto był nad Morzem Czarnym w Odessie, Sewastopolu czy Ałuszcie, albo zna urokliwe fotografie z tego miejsca, taki subiektywizm rozpozna. Autor wcale tego nie ukrywał. Opowiadał, że będąc tam po jakimś czasie z chęcią dorobienia kilku fotografii – oczywiście wykonał je, ale już nie w tym klimacie. Zdjęcia były dobre, ale nie niosły ze sobą już tych samych uczuć.
Podczas spotkania autorskiego Rafał Milach mówił głównie o kolektywie Sputnik Photos, którego jest współzałożycielem. Dowiedzieliśmy się jak powstali oraz nad czym i w jaki sposób do tej pory pracowali. Autor zdradził wiele szczegółów dotyczących sfer pozafotograficznych działalności kolektywu oraz form, metod i sposobów takiej pracy.
Wszystko to oscylowało wokół trzech haseł: po pierwsze: praca, po drugie: ciężka praca i bardzo ciężka praca – po trzecie. Nie było w tym krzty snobizmu. Rafał Milach okazał się bardzo skromnym, ułożonym młodym człowiekiem. Często podkreślał to, że nie mówi o czymś aby się tym chwalić, ale jaką satysfakcję przynoszą efekty tej ciężkiej wspólnej wieloletniej już współpracy.
Po spotkaniu autor skonsultował fotografie kilku osób. Byli wśród nich uczestnicy projektu Mój bohater i jego historia, ale także osoby, które przyjechały specjalnie w tym celu do Zamościa z Rzeszowa, a nawet Kędzierzyna Koźla! Bez względu na wiek, płeć i pozycję Rafał Milach z taką samą uwagą pochylał się nad fotografiami. Do samego końca – mimo bardzo długiego spotkania poprzedzonego przecież wernisażem – skupiony i w bardzo merytoryczny sposób, a przede wszystkim na świetnym poziomie – analizował prace, pomagał wskazać różne drogi i rozwiązania. Wymieniał dobre i słabe punkty prezentowanych zdjęć.
Rafał Milach okazał się równie piękny i twardy jak jego tytułowy beton. Tak samo mentalnie niezniszczalny. Fizycznie niestety nie wytrzymał, ale uszkodzony do Zamościa już przyjechał – także to nie nasza wina. Mamy nadzieję, że odwiedzi nas zdrów i cały jak najszybciej!


Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
już od ponad 55-ciu lat działa na rzecz kultury.
Od 2013 roku jest organizacją pożytku publicznego.

Przekazując nam 1% swojego podatku, pomagasz rozkręcać lokalną kulturę.

KRS 0000076428

75 1240 2816 1111 0010 4467 4192

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
ul. Wyszyńskiego 28 a,
22-400 Zamość

NIP 922-243-27-33
Regon 950434444